czwartek, 20 marca 2014

Marion PLASTERKI PUNKTOWE NA WYPRYSKI

Opis producenta:
Przezroczyste plasterki punktowe przyśpieszają gojenie się wyprysków, zmniejszą przebarwienia skóry. 
Działają wysuszająco, łagodzą stany zapalne skóry, wyraźnie poprawiając jej wygląd. 
Mocno przylegające plasterki, dzięki antybakteryjnej formule wzbogaconej o kwas salicylowy i olejek z drzewa herbacianego zapewniają skórze mulitaktywne (tak pisze,ale wydaje mi się że chodziło o multiaktywne działanie!!??) i natychmiastowe działanie. 
Idealne dla kobiet i dla mężczyzn. 
Nie zawierają alkoholu, barwników i substancji zapachowych.


 SPOSÓB UŻYCIA:


MOJA OPINIA:
Mogłabym te plasterki podsumować jednym zdaniem - ABSOLUTNA REWELACJA!!!!
Kupując je nie sadziłam, że będą aż tak świetne, ale były tanie więc postanowiłam spróbować.
Nie przypuszczałam, że istnieje produkt, który tak przyspieszy gojenie wyprysków i bolących krostek. 
Po jednej aplikacji mam problem z głowy, po prostu wszystko szybko się goi, zaczerwienienie znika i mamy problem z głowy. 
To moje kolejne opakowanie i jest mój must have w mojej kosmetyczce:)



Używałyście tych plasterków?

Czy tylko ja jestem nimi tak zachwycona?

Może polecacie jakieś inne?




11 komentarzy:

  1. Skoro tak to ja muszę je mieć - ostatnio mam takie krostki z przeziębienia ropne na twarzy i nie mogę się ich pozbyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci bardzo te plasterki... jestem pewna ,ze przyspieszą gojenie, ja po nocy widzę taką różnice, że jakby mi ktoś opowiadał to chyba nie do końca bym nawet wierzyła...
      Daj znać jak u Ciebie się spiały i życzę powrotu do zdrowia:)

      Usuń
  2. nie używałam, ale wyglądają fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a gdzie można je kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja te i poprzednie kupiłam na allegro przy okazji innych zakupów,ale pewnie w drogeriach gdzie jest firma Marion tez będą:)

      Usuń
  4. nie słyszałam jeszcze o nich :) ale patrząc jakie mają substancje czynne to się nie dziwię, że takie skuteczne :) ja zazwyczaj ratuję się papką z aspiryny lub czystym olejkiem z drzewa herbacianego - a tutaj w wygodnej formie oba składniki na raz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam ich jeszcze, ale chyba nawet mam je w sklepie, albo wkrótce się pojawią. Muszę sprawdzić, skoro tak polecasz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy się z czymś takim nie spotkałam, a też mam te problemy z wypryskami. Skoro tak zachwalasz, może warto wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz oraz każdą wizytę.
Jest mi bardzo miło z tego powodu :)