niedziela, 19 stycznia 2014

Paleta SEPHORA - czy warto ja kupić ???

Tak prezentuje się paletka Sephora, 
którą znalazłam 2 lata temu pod choinką:






Bardzo się ucieszyłam z tego prezentu, jednak u mnie ta paletka się nie sprawdziła:(:(:(
Najfajniejsze z tego zestawu były dla mnie kredki i błyszczyki, cienie bardzo się osypują,eyelinerów praktycznie wcale nie używam, a róże i bronzery jakoś u mnie robiły wielkie plamy i nie dało się ich ładnie rozprowadzić.
Bardzo się z niej początkowo ucieszyłam,ale jednak zmieniła już właściciela, bo u mnie by się tylko zmarnowała. 
Robiłam kilka podejść, ale to osypywanie ceni doprowadzało mnie do szału. 
Fajna jak na początek do eksperymentów z kolorami, z makijażem,ale jak już ma się swoje upodobania to lepiej moim zdaniem stworzyć własną paletkę z kilku ulubionych cieni lepszej marki cieni inglot, kobo albo Mac - ale to już droższa wersja:)

Miałyście tą paletkę, 
jestem ciekawa jak się u Was sprawdziła??!!



18 komentarzy:

  1. Kilka razy przymierzałam się do jej zakupu, ale jednak się nie skusiłam. Szkoda, że nie sprawdziła się u Ciebie, bo wygląda naprawdę kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale miałam za to mega radość jak ją dostałam:)

      Usuń
  2. Szkoda że nie sprawdziła się bo faktycznie wygląda na dość profesjonalna;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam jak ją dostałam:)

      Usuń
  3. Miałam inną paletę Sephora i też się okazała kompletną porażką, pigmentacja cieni i ich trwałość była bliska zeru...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja byłam niezadowolona - dokładnie słaba pigmentacja i cienie bardzo się osypują.

      Usuń
  4. Nie miałam tej palety, ale też nie chorowałam na nią. Szkoda, że wypadła kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się ucieszyłam jak ją dostałam, bo wcześniej o niej nie słyszałam, bo to była wtedy pierwsza edycja po takiej ala torebeczce ale niestety nie za dobrze się spsiała:(

      Usuń
  5. Nie miałam, ale tylko przez to, że za dużo kolorów, ja jednak gustuję w brązach, więc inne by poszły na zmarnowanie, szkoda, że się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, więc pewnie u nas lepiej sprawdziła by się Naked, Sleek Au naturel albo coś tego typu:) ale fajnie,że mogłam ją wypróbować:)

      Usuń
  6. U mnie tego typu paletki raczej też by się nie sprawdziły :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. W sumie zanim jej nie dostałam też mi się marzyła.

      Usuń
  8. myslalm o zakupie tej paletki kilka lat temu, ale zdecydowanie nie sa to moje kolory, kupiłam jakas tanią wersje na allegro ( co dziwne kolory naturalne ale jakościowo rewelacyjne, mam ją juz 2 rok i praktycznie nie widac oznak zuzycia, w czerwcu 2013 r zakupilam naked 2 i równiez jets to paletka bardzo wydajna a makijaż faktycznie utrzymnuje sie długo)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ja nie zużyłabym tak szybko takich paletek a szkodą, żeby cienie straciły termin przydatności

      Usuń
  9. nie miałam tej palety , ale chyba nie warto skoro mówisz , że cienię się obsypują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi nie bardzo przypadła do gustu,ale wiadomo każdemu może inaczej służyć...

      Usuń
  10. U mnie cienie w ogóle się nie obsypują i uwielbiam ta paletkę. Błyszczki są super, ale eyelinery też mało używane. Róże i bronzery tak jak u ciebie -to tylko brzydkie plamy ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz oraz każdą wizytę.
Jest mi bardzo miło z tego powodu :)