sobota, 5 października 2013

Nowe.........:)

 
Oto kilka rzeczy, które kupiłam sobie przy okazji poprawiania humoru koleżance................
 
sama sobie tez poprawiłam:)  
 
 
Bardzo rozśmieszył mnie pan na kasie w House, który chciał "rozczłonować" ten naszyjnik sądząc,że jest to kilka tylko się zaplątały.......
Koleżanki z kasy obok mu mówiły, ja mówiłam przecież jest jeden karabińczyk i wszystkie na stojaku są takie............... Masakra jakaś, tak tym rzucał aż sam się przekonał.
 


9 komentarzy:

  1. Zabawna historia z tym naszyjnikiem, który zresztą bardzo mi się podoba, lubię taką biżuterię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) też mnie to rozbawiło,ale potem troche już denerwowało, bo troche się spieszyłam a trochę to trwało, bo on szukał zdjęcia w systemie:(

      Usuń
  2. Facet i naszyjnik...i tak to właśnie się kończy :P A torebka bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz oraz każdą wizytę.
Jest mi bardzo miło z tego powodu :)