czwartek, 13 września 2012

SOK MAURERA...

 
Wybraliśmy się na wycieczkę i przejeżdżając przez Łącko można było spotkać kilka takich reklam w formie beczek,
 

ponieważ m miejscowości tej produkowany jest słynny SOK MAURERA.

W miejscowości Zabrzeż znajduję się ich sklep firmowy,



do którego postanowilismy wstąpić, a w środku wygląda tak:









Ma bardzo bogata ofertę różnych soków owocowych i warzywnych, my skusiliśmy sie na sok jabłkowo- brzoskwiniowy oraz sok z Bio selera i jabłek:
 
 
 Na opakowaniu znajduje się wiele ciekawych informacji:
 

 
 

 
 
Jeśli będziecie w tej okolicy polecam Wam spróbować tych soczków, bo są pyszne i naturalne.
Słyszałam też, że soki te można dostać w różnych regionach Polski, więc możecie poszukać u siebie.
Mam nadzieję, że miło czytało sie Wam i oglądało zdjęcia z mojego pierwszego niekosmetycznego posta, bo mam jeszcze kilka tego typu dla Was, ale są w trakcie przygotowania:)
 

Słyszeliście o sokach Maurera??  Lubicie??
 

7 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tych soczkach :) ale wyglądają zachęcająco :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze mówiąc nic o nich nie słyszałam :p ale ładnie wyglądają. :)

    Co do olejku, robiłam masaż mojemu chłopakowi tym właśnie olejkiem i był bardzo zadowolony. Olejek pozostawia skórę miłą w dotyku. Lecz dobrze by było po masażu całego ciała, wytrzeć ciało z jego nadmiaru. :) Dodawałam również ten olejek do kąpieli, lecz wtedy nie odczuwałam jego właściwości, może dlatego, że w stosunku do pełnej wanny wody, kilkanaście kropelek nie wystarczyło. ;)

    Szczerze polecam ten olejek zarówno do masażu tylko rąk , jak i do masażu całego ciała. ;)

    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może skuszę się na niego jak będzie w promocji:)

      Usuń
  3. Słyszałam o tym soku ale nie miałam jeszcze okazji go pić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko będziesz miała okazję to spróbuj, bo naprawdę samo zdrowie:):) i pyszny w smaku, bez dodatku cukru, konserwantów itp. - SAM SOK!!!

      Usuń
  4. Ależ się cieszę, że zdecydowałaś się na niekosmetyczny post :)))))

    Mmmm...soczki wyglądają apetycznie, wypiłabym chętnie wersję jabłko-brzoskwinia :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz oraz każdą wizytę.
Jest mi bardzo miło z tego powodu :)